Zasady i dążności masonerii pod względem społecznym – bp J. S. Pelczar
Nie mniej usilnie stara się masoneria „zeświecczyć”, to jest, pozbawić wszelkiej cechy religijnej wychowanie publiczne, wiedząc, że jaką jest szkoła, takim jest pokolenie następne. „Pilnujmy młodzieży, pilnujmy szkoły — tak przemawiano na kongresie internacjonalnym masońskim z r. 1902 — niech masoneria zrobi szczególnie ze szkoły swój klejnot, niech zwalcza mieszanie się do szkoły ducha nienawiści i nietolerancji, namiętności konfesyjnej[i]”.
Ideałem masonerii jest szkoła bezreligijna i całkowicie władzy państwowej podległa, jaką już rewolucja francuska utworzyła, idąc za jednym ze swoich koryfeuszów br. Dantonem: „Dzieci — oto jego słowa — należą do republiki, nim należały do rodziców. Egoizm rodziców mógłby być niebezpiecznym dla republiki; dlatego też wolność, jaką im zostawiamy, nie może posuwać się tak daleko, iżby wychowywali swe dzieci inaczej, aniżeli my chcemy”. Tożsamo inni mówcy Konwencji w r. 1792 żądali, aby wychowywać chłopców i dziewczęta razem aż do 12-go roku życia, a to na koszta republiki „pod świętym prawem równości”.
Zasadę masońską wprowadzili w życie ministrowie francuscy br. Juliusz Ferry (r. 1879), br. Paweł Bert i br. Briand (r. 1906); a ten ostatni przemawiając na kongresie tz. Ligue d’enseignement w Angers, tak się wyraził do obecnych tam nauczycieli: „Zadaniem waszym jest z powierzonego wam dziecka wyrobić męża w całej piękności tego słowa, to jest męża, mającego mózg zupełnie wolny od nacisku tajemnic i dogmatów. Taki mąż posiada boskość w sobie. On sam jest bogiem, a jeżeli ten bóg był dotąd tak bezsilnym, stąd to pochodzi, że kłamstwo udaremniało jego wysiłki”. Niestety, ta robota obecnie lepiej się udaje, skoro prezydent republiki br. Fallières mógł w sierpniu r. 1906 pochwalić profesorów akademii wyższej w Lyonie za to, że potrafili „uwolnić młodzież od jarzma dogmatów i kultu religijnego, a wychować ich w duchu rewolucji”. Konsekwentnie odsunięto tam zakonników i zakonnice od szkół, wyrzucono ze sal szkolnych krzyże czy obrazy Święte, wymazano nawet słowo „Bóg” z książek szkolnych, iżby dzieci nie wiedziały nic o Bogu i dopiero w wieku dojrzałym wybrały sobie jakąś religię, albo pozostały w ateizmie.
Idąc dalej w tym kierunku, masoneria objawia teraz życzenie, by państwo zabroniło udzielania chrztu dzieciom. Jeszcze w r. 1903 dwaj masoni, Collin i Marchetti’, wystąpili na kongresie lóż algierskich z tym wnioskiem, że należy żądać dodatku do kodeksu cywilnego, aby nie było wolno rodzicom, krewnym czy opiekunom narzucać dzieciom lub wychowankom jakiejkolwiek religii i to pod karą utraty praw ojcowskich, lub władzy legalnej i pod zagrożeniem, że w takim razie państwo samo obejmie wychowanie na koszta rodziców czy opiekunów.
Od trzydziestu prawie lat istnieją we Francji szkoły bezreligijne; jakie zaś są ich owoce, wypowiedział Jul. Simon, były minister i mason, ale człowiek rozsądny i umiarkowany: „Szkoła bez religii wydała nam łotrów i złoczyńców”.
Wszędzie stara się masoneria opanować szkołę i albo z niej wyrugować naukę religii, jak to się dzieje w szkołach państwowych Francji, Włoch, Belgii i Stanów Zjednoczonych Ameryki, albo przy pomocy liberałów sparaliżować i ograniczyć wpływ religii na młodzież szkolną, jak to nastąpiło już w Austrii, gdzie nadto związek Freie Schule, popierany gorąco przez lożę wiedeńską Pionier, szturmuje o szkołę bezreligijną. „Z największą jednomyślnością — mówi Leon XIII w encyklice Humanum genus — do tego zdąża sekta masonów, by wychowanie młodzieży sobie przywłaszczyć; wiedzą bowiem, że miękką i chwiejną młodzież łatwo mogą według swych zasad usposobić i tam nakierować, dokąd oni zechcą, i że nie ma nad ten lepszego środka, by państwu potem takich dać obywateli, jakich sami mieć chcą”. W tym też celu utworzony został w Belgii i Francji związek zwany ligą nauczania (Ligue d’enseignement)[ii].
Nadto dla przeprowadzenia swoich planów łączy się masoneria z innymi towarzystwami tegoż ducha, którym daje początek, albo pomoc i opiekę, a które „korzystając z tajemniczości, już to odgrywają rolę literatów, stowarzyszonych w celach naukowych, już to głoszą swą troskliwość o szerzenie oświaty i kultury, już to chełpią się miłością dla biednego ludu, dążnością do polepszenia bytu pospólstwa”[iii]. Niektóre z nich zaznaczyły się także — co gdzieindziej wykażemy — zaciekłą nienawiścią religii i Kościoła: tu dość wymienić związki llluminatów, Saint Simonistów, Karbonariuszów, Młodej Italii. Wolnomyślnych, Solidarnych, Uczniów diabła, Antideitów, Odd-Fellows, Braci międzynarodowych, Powszechnego Związku religijnego, Stowarzyszenia powszechnego żydowskiego (Alliance israelite) itd.
Masoneria nie zadawalnia się tym, że wychowuje młode pokolenie w ateizmie i że rozbija rodzinę, ciągnąc męża do lóż i klubów, a żonę pchając na błędne szlaki feminizmu, ale wespół z socjalizmem, tłumi w narodach, które opanowała, miłość ojczyzny, bo ona marzy o zlaniu się mniejszych zwłaszcza państw, narodowości i szczepów, pod formą federacji republik, albo republiki uniwersalnej, której ster dzierżyliby masoni. To nam tłumaczy powstanie antypatriotyzmu i antymilitaryzmu we Francji[iv].
Wreszcie masoneria dąży do tego, aby na wszystkich objawach życia ludzkiego wycisnąć swą pieczęć, a stąd w dziale umiejętności proteguje szczególnie pozytywizm i nauki przyrodnicze, w literaturze i dziennikarstwie wycieczki przeciw religii, moralności i chrześcijańskiemu porządkowi, w sztukach pięknych skrajny realizm i kult nagości, w zakresie dobroczynności bezduszną filantropię, dbającą tylko o ciało.
Jak się masoneria zapatruje na prawo własności, określimy poniżej, gdy będzie rzecz o jej stosunku do socjalizmu.
[i] Nourrisson Les Jacobins au pouvoir p. 199.
[ii] W Belgii w r. 1865, we Francji w r. 1866, W tej myśli działają Stowarzyszenia bibliotek popularnych — republikańskiej nauki — wiary świeckiej — dzieło grosza szkół świeckich itp.
[iii] Enc. Leona XIII. Hum. Gen.
[iv] Już w r. 1889 na kongresie masońskim powiedziano: Il ny’a plus de patrie, il y a l’Humanite (Nourrisson Les Jacobins au pouvoir. p. 205).
Źródło: dr Józef Sebastyan Pelczar Biskup przemyski O. Ł., Masonerya : jej istota, zasady, dążności, początki, rozwój, organizacya, ceremoniał i działanie, Lwów 1910, str. 55.
Książka w wersji audiobooka na YouTube

