
Młodzież kończąca szkołę pospolitą powinna zatem jasno i zwięźle wyrażać swe myśli w mowie i piśmie, w ćwiczeniach piśmiennych zaś starannie unikać błędów gramatycznych i ortograficznych.
Bracie mój, słyszałeś, jak Chrystus przypuszczał do Siebie dzieci, tulił, kładł ręce na głowy, błogosławił? Pójdźmy razem, i spójrzmy na takiego maluczkiego.
Członek paryskiego Towarzystwa etnograficznego, Emil Hervet, pisząc w r. 1869 o Sewerynie Duchińskiej (Relation sur les traveaux de Madame Duchińska), powiedział, że o ile język francuski zasłużył na to, aby stał się językiem salonu i dyplomacji, o tyle polski język powinien być językiem salonu i poezji.
Rodzice i nauczyciele zajmujący się rozwijaniem umysłu dzieci, wiedzą dobrze, iż najpierwszą jest potrzeba, pokazać dzieciom rzecz i np. powiedzieć: widzisz, to jest gałązka, nazywamy ją rzeczą, bo jest coś zmysłowego, co widzieć i dotykać możemy. Obejrzyj ją dobrze. Bóg na to dał nam wzrok, ten najdroższy dar nieba, żebyśmy rzeczy widzieli, a widzieli dobrze.
