
Młodzież kończąca szkołę pospolitą powinna zatem jasno i zwięźle wyrażać swe myśli w mowie i piśmie, w ćwiczeniach piśmiennych zaś starannie unikać błędów gramatycznych i ortograficznych.
Siłę Polski w przeszłości stanowiło życie religijne i rodzinne. Dopiero zły przykład dwóch rozpustnych królów — Augusta II i Stanisława Augusta — stosunki z wyuzdanymi dworami, wersalskim za Ludwika XV i petersburskim za Katarzyny II, wpływy niemoralnej filozofii francuskiej i lóż masońskich zepsuły w warstwach wyższych nieskażony przed tym obyczaj i rozluźniły niejeden węzeł familijny, za czym poszły rozwody i zgorszenia.
Członek paryskiego Towarzystwa etnograficznego, Emil Hervet, pisząc w r. 1869 o Sewerynie Duchińskiej (Relation sur les traveaux de Madame Duchińska), powiedział, że o ile język francuski zasłużył na to, aby stał się językiem salonu i dyplomacji, o tyle polski język powinien być językiem salonu i poezji.
W nauce języka po Gramatyce z porządku następuje Stylistyka. Gdy przez Gramatykę poznaliśmy przepisy za pomocą których mowę błędną zdołamy uczynić gramatycznie dobrą, czyli poprawną, wypada następnie obeznać się z prawidłami, za których wskazówką mowę wprawdzie już poprawną, ale mimo to jeszcze nie podobającą się, można uczynić stylistycznie piękną.
