
Młodzież kończąca szkołę pospolitą powinna zatem jasno i zwięźle wyrażać swe myśli w mowie i piśmie, w ćwiczeniach piśmiennych zaś starannie unikać błędów gramatycznych i ortograficznych.
Skoro zepsucie młodzieży jest tak pewną rzeczą i tak wielkim złem, czy nie jest więc na miejscu pytanie: co jest jego główną przyczyną, jego źródłem? Czy to pytanie nie jest największego znaczenia? Czy ono może nie obchodzić tych, którym prawdziwie zależy na tym, aby młodzież jak najprędzej podnieść z tego upadku, który zatrważa jej prawdziwych przyjaciół?
Dwa te pojęcia historia powiązała ze sobą i przez to samo pierwsze oddała na pastwę tych, którzy są wrogami drugiego. Ponieważ wykształcenie jest to sprawa społeczna, społeczeństwo uważa się za zupełnie uprawnione do (krytyki systemów wykształcenia; a ponieważ system gimnazjum klasycznego jest najmniej zrozumiały dla szerszej publiczności, krytyka ta obchodzi się z nim bardzo surowo. Polega ona przeważnie na następujących zarzutach:
W nauce języka po Gramatyce z porządku następuje Stylistyka. Gdy przez Gramatykę poznaliśmy przepisy za pomocą których mowę błędną zdołamy uczynić gramatycznie dobrą, czyli poprawną, wypada następnie obeznać się z prawidłami, za których wskazówką mowę wprawdzie już poprawną, ale mimo to jeszcze nie podobającą się, można uczynić stylistycznie piękną.
