Franciszek Wędrychowski, Szkoła w wiejskiej chacie, Muzeum Narodowe w Warszawie /fragment/
Metodologia

Sztuka czytania – wykształcenie słuchu

Pierwszym staraniem nauczyciela prowadzącego ćwiczenia w wymawianiu, będzie wykształcenie słuchu. Rozwój głosu i artykulacji zależy przede wszystkim od ucha. Bez słuchu nie ma mowy i to do tego stopnia, że głuchota od urodzenia zawsze jest połączona z bezwzględną niemotą. Ucho jest pierwszym nauczycielem i krytykiem głosu zarówno jak wymowy. I tak, jak w nauce czytania na głos zasadniczo i ogólnie, tak i tu indywidualnie trzeba zacząć od wykształcenia „nauczyciela”.

Mimo całej mechaniczności tych ćwiczeń, wymagają one pewnego wysiłku inteligencji. Trzeba uczniów powoli i stopniowo ćwiczyć w spostrzeganiu uchem subtelnych różnic dźwiękowych, trzeba ich przyzwyczajać, żeby się sami słuchali i słyszeli i żeby się wzajemnie słuchali i słyszeli, a to w tym celu, żeby słysząc się, poprawiali się sami i jedni drugich poprawiali. Trzeba ich wprawić, ażeby na dany przez nauczyciela znak do przerwania ćwiczeń, sami natychmiast błędy sobie wytykali i poprawiali. To jedna z wielkich korzyści ćwiczeń zbiorowych, nie należy jej pominąć.

Przy poprawianiu błędów w wymawianiu przez nauczyciela należy w każdej lekcji nic więcej, jak jeden lub dwa z takich błędów wytknąć i poprawić, które się najczęściej pojawiają. Liczniejszych poprawek uczeń nie zapamięta, praca więc chybia celu.

Kształcąc w ten sposób ucho, kształcimy nie tylko nauczyciela i krytyka, ale zarazem i kapelmistrza żywej mowy. Ucho bowiem czuwa nad czystością i siłą głosu, nad dźwięcznością i wdziękiem mowy, ucho wybija takt, wytycza pauzy, nadzoruje każdy ton, każdy odcień, każdą najdrobniejszą zmianę wysokości tonu lub barwy dźwiękowej. Wszystkie bezpośrednie organy i narzędzia mowy: płuca i krtań, usta i język, stosują się do ucha i podlegają jego władzy.

Ćwiczenia w klasie

Ćwiczenia w wymawianiu odbywać należy w klasie w sposób następujący:

Przede wszystkim nauczyciel sam przeczyta głośno i powoli jeden wiersz. Dobrze jest wypisać go na tablicy. Kilku uczniów kolejno przeczyta go za nauczycielem, przy czym nauczyciel poprawi błędy w wymawianiu. Potem cała klasa chórem razem z nauczycielem wygłosi ten wiersz. Na koniec chór powtórzy wiersz bez nauczyciela trzy razy, a mianowicie: 1-szy raz bardzo silnie i bardzo powoli; 2-gi raz: szybko i silnie; 3-ci raz: bardzo szybko i łącząc zgłoski wszystkie razem, jakby w jeden wyraz, a zatem nie: ba, pa, wa, fa, ma, lecz bapawafama.

Stopniowanie szybkości w stosunku 1:2:4.

Przed każdym wierszem cała klasa równocześnie odetchnie, natomiast wiersz każdy wypowiedziany ma być jednym tchem.

W chórze wszyscy bez wyjątku uczniowie biorą udział i to pełnym głosem. Nie należy ścierpieć usuwania się jednostek lub brania udziału półgębkiem, mruczenia pod nosem lub cedzenia przez zęby.

W ten sam sposób przerobić należy drugi i następne wiersze aż do końca każdego ustępu. Po wyćwiczeniu całego ustępu przejść należy do ćwiczeń języka i oddechu, o których później będzie mowa.

Szczególną uwagę zwrócić należy na uzyskanie pełnych i właściwych wartości dźwiękowych w wymawianiu spółgłosek i samogłosek, zwłaszcza samogłosek, których nieskazitelnie czyste „wydzwonienie” przyczynia się przede wszystkim do kształcenia głosu.

Równolegle z ćwiczeniami w wymawianiu i na tych samych przykładach prowadzić należy ćwiczenia odrębne języka i oddechu.

Źródło: Juliusz Tenner, Podręcznik sztuki czytania dla użytku nauczycieli, 1917, str. 23.

Pobierz listę katolickich książek i podręczników z przełomu XIX i XX wieku dla dzieci i młodzieży.

W naszej ofercie:

Elementarz
Elementarz Katolicki